-
Wtorek, 29 maja 2012
-
Koniec sezonu na sałatę. Chlip. Będę tęsknić.
-
Jak mi to robi dobrze na wszystko [soundcloud.com](s)
-
Z fazy "wypadałoby" skok do "raczej nie ma wyjścia"
-
-
Poniedziałek, 28 maja 2012
-
[^balkanka] Ale zawsze znajdzie się coś co jednak pasuje, więc:
-
Wyszło słońce i nie mogę się dobijać depresyjnymi piosenkami, bo nie pasują. Się nie bawię tak.
-
-
Piątek, 25 maja 2012
-
...ale kiedyś się wezmę!
-
-
Poniedziałek, 14 maja 2012
-
[^balkanka] I po raz kolejny poczucie zawieszenia w próżni.
-
A po weselnym weekendzie - zjazd.
-
-
Poniedziałek, 7 maja 2012
-
[^balkanka] Nie żebym nie lubiła sałaty (omnomnom), ale te tosty... wołają do mnie.
-
Nie, nie, nie, będę twarda i zamiast tostów zjem kanapkę z pomidorem i sałatą.
-
-
Poniedziałek, 9 kwietnia 2012
-
Niech się dzieje co chce
-
[^balkanka] Ale czy jej się właściwie opłaca w tym momencie kłaść?
-
-
Niedziela, 8 kwietnia 2012
-
Czy nasza bohaterka prześpi się dzisiejszej nocy choćby pół godziny?
-
Oraz - chce mi się płakać, nigdzie nie jadę.
-
#ludziektorzy robią pranie w Wielkanoc, no cóż.
-
-
Czwartek, 5 kwietnia 2012
-
[^balkanka] Wsiąść do pociągu przelotowego o 4:30 rano - nie najlepszy pomysł.
-
Nie powiem, że never-ever, ale jeśli tylko będę mieć inną możliwość - będę omijać nocne pociągi z bardzo daleka.
-
-
Poniedziałek, 26 marca 2012
-
Skoro przyszła wiosna to czas zabrać się do życia, koniec wegetacji, rajt?
-
-
Czwartek, 1 marca 2012
-
...a w łazience została biała koszulka. Nadal mi smutno i źle.
-
-
Poniedziałek, 27 lutego 2012
-
Bo czy jest lepszy termin na małą apokalipsę niż przełom lutego i marca? Ależ skąd.
-
-
Niedziela, 26 lutego 2012
-
Słodko-gorzki weekend.
-
-
Piątek, 10 lutego 2012
-
Jak dobrze znów móc czytać tylko dla przyjemności.
-
