Nebraska Jones

Imię i nazwisko
Nebraska Jones
Lokalizacja
J-w
WWW
http://www.lastfm.pl/user/katey3

That girl needs therapy.

  • Wtorek, 29 maja 2012

    • 15:10

      Koniec sezonu na sałatę. Chlip. Będę tęsknić.

    • 13:53

      Jak mi to robi dobrze na wszystko [soundcloud.com](s)

    • 13:52

      Z fazy "wypadałoby" skok do "raczej nie ma wyjścia"

  • Poniedziałek, 28 maja 2012

    • 20:02

      [^balkanka] Ale zawsze znajdzie się coś co jednak pasuje, więc:

    • 18:23

      Wyszło słońce i nie mogę się dobijać depresyjnymi piosenkami, bo nie pasują. Się nie bawię tak.

  • Piątek, 25 maja 2012

    • 18:58

      ...ale kiedyś się wezmę!

  • Niedziela, 20 maja 2012

    • 10:53

      Finał LM - doprawdy zacny. Miło jest czasami obejrzeć mecz bez ucisku serca za jedną z drużyn.

    • 02:03

      Chyba zakończę oglądanie finału sezonu Greysów w 17 min. Dalej nie ma sensu, już nic go nie ma, wielkie dzięki.

  • Poniedziałek, 14 maja 2012

    • 23:05

      [^balkanka] I po raz kolejny poczucie zawieszenia w próżni.

    • 23:05

      A po weselnym weekendzie - zjazd.

  • Czwartek, 10 maja 2012

    • 11:25

      Jak się okazuje poprzez mieszkanie pod jednym dachem z uporządkowaną i zdyscyplinowaną osobą nie stajesz się taki sam. A na pewno nie po 2 m-cach.

    • 04:29

      To już tak wcześnie robi się jasno? Jaktokiedyto?

  • Poniedziałek, 7 maja 2012

    • 20:50

      [^balkanka] Nie żebym nie lubiła sałaty (omnomnom), ale te tosty... wołają do mnie.

    • 20:49

      Nie, nie, nie, będę twarda i zamiast tostów zjem kanapkę z pomidorem i sałatą.

  • Niedziela, 6 maja 2012

    • 18:43

      Za tydzień będzie po wszystkim. Dziś mam, prosto rzec ujmując, wyjebane.

    • 11:36

      Trza wyjeżdżać. Nic mnie tak nie boli jak brak TEGO powietrza. Zabiorę sobie do słoika, nie?

  • Sobota, 28 kwietnia 2012

    • 19:42

      Poza tym - wiosna na wschodnich rubieżach piękna jak zawsze. I ten luft, jedyny na świecie!

    • 19:40

      Chęć bycia zaskoczoną mnie zgubiła. Magnolia zmarzła, i w tym roku nie kwitnie.

  • Piątek, 27 kwietnia 2012

    • 18:14

      A na papierowych ręcznikach wytłoczona historia Mistrzostw Europy. Teraz pod ręką mam 1984 Francja - Hiszpania 2:0. Hmmm.

    • 18:10

      Uuuuuuuuuuupał.

    • 13:13

      Od tygodnia chodził mi po głowie główny motyw, aż sobie przypomniałam co to

  • Środa, 18 kwietnia 2012

    • 21:34

      A dziś dzień ogarniania, nastawiania prania i dawania znać, że owszem, żyję.

    • 21:13

      Pierwszy w życiu kebab zjadłam w samym Stambule. Bdb.

    • 12:21

      Na śniadanie tabliczka czekolady.

  • Poniedziałek, 9 kwietnia 2012

    • 04:38

      Niech się dzieje co chce

    • 02:07

      [^balkanka] Ale czy jej się właściwie opłaca w tym momencie kłaść?

  • Niedziela, 8 kwietnia 2012

    • 23:16

      Czy nasza bohaterka prześpi się dzisiejszej nocy choćby pół godziny?

    • 21:13

      Oraz - chce mi się płakać, nigdzie nie jadę.

    • 21:06

      #ludziektorzy robią pranie w Wielkanoc, no cóż.

  • Czwartek, 5 kwietnia 2012

    • 21:30

      [^balkanka] Wsiąść do pociągu przelotowego o 4:30 rano - nie najlepszy pomysł.

    • 21:27

      Nie powiem, że never-ever, ale jeśli tylko będę mieć inną możliwość - będę omijać nocne pociągi z bardzo daleka.

  • Wtorek, 3 kwietnia 2012

    • 23:51

      Od kilku dni kompulsywnie sprawdzam prognozy pogody: Kraków - Jarosław - Stambuł - Antalya.

    • 14:53

      Skoro mam tyle rzeczy do zrobienia to poprzymierzam sobie sukienki.

  • Poniedziałek, 2 kwietnia 2012

    • 23:55

      A dzień zrobiło mi "song about coming on wedding".

    • 23:38

      Cały czas waham się pomiędzy: "Yay, jedziemy!" a "O kurwa, jedziemy."

    • 02:21

      Jedzenie pączków w łóżku o 2 w nocy. Czasami człowiek musi.

  • Poniedziałek, 26 marca 2012

    • 19:27

      Skoro przyszła wiosna to czas zabrać się do życia, koniec wegetacji, rajt?

  • Środa, 21 marca 2012

    • 23:47

      Wieczór spędzony na szukaniu obcinacza do paznokci, i chyba nie zasnę, bo się nie znalazł.

    • 22:10

      Ależ się mnie czepiło, nic tylko położyć się na piasku i grzać do słońca, albo pójść w tan

  • Niedziela, 11 marca 2012

    • 14:27

      I po Mozarcie. Teraz byle do Turcji.

    • 10:44

      Sny o śpieszeniu i spóźnianiu się. Całe życie.

  • Piątek, 2 marca 2012

    • 23:55

      Silna potrzeba pomarańczowego, matowego lakieru.

    • 23:50

      "Jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu." Ciągle się tego uczę.

  • Czwartek, 1 marca 2012

    • 22:03

      ...a w łazience została biała koszulka. Nadal mi smutno i źle.

  • Środa, 29 lutego 2012

    • 21:20

      Przechodząc do rzeczy o wiele ważniejszych - w końcu udało mi się - zamiast po raz umpnasty Scandal in Belgravia - przejść do The Hounds of Baskerville.

    • 20:38

      Albo to ja jestem złym człowiekiem, albo to ludzie są niesamowicie irytujący i irracjonalni.

  • Poniedziałek, 27 lutego 2012

    • 10:18

      Bo czy jest lepszy termin na małą apokalipsę niż przełom lutego i marca? Ależ skąd.

  • Niedziela, 26 lutego 2012

    • 23:24

      Słodko-gorzki weekend.

  • Piątek, 24 lutego 2012

    • 13:23

      Oraz co zrobiono z albumami w bibliotece #lastfm? Jakoś nie bardzo.

    • 13:14

      Od rana nie robię nic tylko czekam, więc jak pewnym jest, że jak w końcu wybiorę się do sklepu to przyjdzie listonosz?

  • Piątek, 10 lutego 2012

    • 23:49

      Jak dobrze znów móc czytać tylko dla przyjemności.